Artykuł został przygotowany dla Łączy nas trening, gdzie na profilu na Facebooku opublikowano jego skróconą wersję. Jeśli chcesz się z nią zapoznać, znajdziesz ją pod poniższym linkiem. Natomiast pełną wersję artykułu możesz przeczytać tutaj, poniżej.
Patrząc na sport z zewnątrz, rolę trenera łatwo sprowadzić do rozwijania umiejętności sportowych. Trener uczy techniki, przygotowuje zawodników motorycznie, przekazuje wiedzę taktyczną, planuje proces treningowy i przygotowuje do rywalizacji. To podstawa jego pracy. W sporcie dzieci i młodzieży trudno jednak oddzielić rozwój sportowy od rozwoju młodego człowieka. Trener nie pracuje przecież wyłącznie nad tym, jak zawodnik wykonuje określony element, czy realizuje założenia taktyczne. Pracuje z dzieckiem lub nastolatkiem, który równolegle dorasta, buduje wiedzę o sobie i swoich możliwościach, uczy się funkcjonowania w grupie, reagowania na ocenę oraz radzenia sobie z błędami, wygranymi i przegranymi.
Młody sportowiec jest przede wszystkim młodym człowiekiem. Sport jest jednym ze środowisk jego rozwoju, czasami bardzo ważnym, ale nie jedynym. Poza treningiem jest jeszcze dom, relacje z rodzicami, szkoła, koledzy, przyjaźnie, media społecznościowe i wiele doświadczeń, o których trener może nie mieć pojęcia. To wszystko wpływa na sposób, w jaki młody człowiek myśli o sobie, ocenia własne możliwości i reaguje na to, co spotyka go m.in. podczas treningu czy meczu.
Szczególne znaczenie ma tutaj okres dorastania. Erik Erikson opisywał adolescencję jako etap „tożsamość vs pomieszanie ról”. W dużym uproszczeniu jest to czas intensywnego poszukiwania odpowiedzi na pytania dotyczące samego siebie: kim jestem, w czym jestem dobry, co jest dla mnie ważne, gdzie jest moje miejsce i jak widzą mnie inni. Współczesne podejście do rozwoju tożsamości wykracza poza teorię Eriksona, jednak jej ważny element pozostaje aktualny – młody człowiek dopiero tworzy obraz tego, kim jest. Nastolatek zbiera doświadczenia, sprawdza siebie w różnych sytuacjach, porównuje się z innymi i korzysta z informacji, które otrzymuje od otoczenia (Erikson, 1968).
Pewność siebie młodego człowieka nie jest czymś stałym. W okresie dorastania nadal zmienia się sposób, w jaki młody człowiek patrzy na siebie, swoje możliwości i swoje miejsce wśród innych. Duże znaczenie mają tutaj relacje oraz informacje, które otrzymuje od ważnych dla siebie osób. Badania obejmujące ponad 46 tysięcy osób pokazały, że dobre relacje z innymi mogą wspierać rozwój samooceny, a jednocześnie samoocena wpływa na to, jak budujemy i przeżywamy relacje (Harris i Orth, 2020). Nie oznacza to, że pewność siebie młodego człowieka zależy wyłącznie od opinii innych. Otoczenie jest jednak jednym z ważnych źródeł informacji, na podstawie których młody człowiek uczy się, co myśleć o sobie i swoich możliwościach.
Dla młodego sportowca jednym z miejsc, w których takich informacji otrzymuje bardzo dużo, jest sport. Trening jest przestrzenią ciągłej informacji zwrotnej. Zawodnik dowiaduje się, czy wykonał zadanie właściwie, czy zrobił postęp, czy znalazł się w składzie, jak wypada na tle innych, co trener ocenia pozytywnie, a co wymaga poprawy. Doświadcza wygranych i przegranych, lepszych i słabszych treningów, awansu do mocniejszej grupy, czasami ławki rezerwowych, kontuzji czy okresu, w którym ktoś rozwija się szybciej od niego. Każde z tych doświadczeń może być źródłem informacji nie tylko o aktualnym wyniku sportowym, ale również o własnych kompetencjach.
Właśnie dlatego trener może stać się dla młodego zawodnika pewnego rodzaju lustrem.
Trener oczywiście nie jest jedyną osobą, która wpływa na to, jak młody zawodnik myśli o sobie. Znaczenie mają również rodzina, szkoła, rówieśnicy, wcześniejsze doświadczenia, sukcesy i trudniejsze momenty. Trener może jednak zajmować w tym wszystkim ważne miejsce. To od niego zawodnik regularnie słyszy, co robi dobrze, nad czym powinien pracować i jak radzi sobie w sporcie, który często jest dla niego ważną częścią życia.
A te informacje nie są przekazywane wyłącznie słowami. Zawodnik obserwuje również zachowanie trenera. Widzi, jak trener reaguje po jego błędzie, czy po nieudanej akcji nadal daje mu przestrzeń do działania, czy zauważa postęp, kiedy z nim rozmawia, kogo częściej poprawia i jak zachowuje się po przegranym meczu. Z perspektywy trenera część tych zachowań może być drobnymi elementami codziennej pracy. Z perspektywy młodego zawodnika mogą stawać się kolejnymi informacjami pomagającymi odpowiedzieć na pytanie o własne możliwości.
Widać to szczególnie w sytuacji, gdy zawodnik popełnia błąd. To, jak zareaguje na niego trener, może wpływać na sposób, w jaki młody człowiek zacznie takie sytuacje rozumieć. Błąd może być dla niego informacją, że coś nie zadziałało i warto spróbować inaczej. Może jednak stać się też czymś, czego zacznie się obawiać. Jeśli błędom często towarzyszą złość, silna krytyka czy zawstydzanie, zawodnik może coraz bardziej skupiać się na tym, żeby nie zrobić czegoś źle, zamiast koncentrować się na grze i kolejnym zadaniu.
Nie oznacza to, że trener powinien przestać zwracać uwagę na błędy. Wręcz przeciwnie – konkretna informacja zwrotna jest potrzebna, żeby zawodnik mógł się rozwijać. Ważne jest jednak, czego ta informacja dotyczy. Trener może powiedzieć, że decyzja była niewłaściwa, wskazać, co w danej sytuacji można było zrobić inaczej albo przypomnieć o ustalonym zadaniu. W ten sposób ocenia konkretne zachowanie zawodnika, a nie jego samego. Jeden błąd mówi przecież o tym, co wydarzyło się w danej sytuacji, a nie o tym, jakim ktoś jest sportowcem.
Sposób, w jaki trener przekazuje taką informację zwrotną, ma znaczenie również dla pewności siebie zawodnika. Często mówimy młodym sportowcom, że powinni bardziej w siebie wierzyć, ale warto zastanowić się, skąd właściwie mają czerpać przekonanie, że potrafią sobie poradzić. Budują je przede wszystkim na podstawie własnych doświadczeń – dobrze wykonanego zadania, zauważonego postępu, poradzenia sobie z trudnością czy powrotu do gry po błędzie. Znaczenie mają jednak również informacje, które otrzymują od innych. Albert Bandura wskazywał, że komunikaty dotyczące naszych możliwości są jednym ze źródeł budowania poczucia własnej skuteczności (Bandura, 1997). Nie są jedynym ani najważniejszym źródłem, ale mogą mieć znaczenie, szczególnie wtedy, gdy pochodzą od osoby, której wiedza i opinia są dla młodego człowieka ważne. W sporcie taką osobą może być właśnie trener.
Nie oznacza to oczywiście, że każde zdanie wypowiedziane przez trenera wpłynie na pewność siebie zawodnika. Ten sam komunikat może mieć dla dwóch młodych ludzi zupełnie inne znaczenie. Jeden szybko o nim zapomni, drugi będzie wracał do niego jeszcze długo po treningu. Znaczenie ma wiek zawodnika, jego wcześniejsze doświadczenia, aktualny poziom pewności siebie, relacja z trenerem, a nawet to, co dzieje się w danym momencie poza sportem. Trener nie jest w stanie tego wszystkiego przewidzieć. Warto jednak mieć świadomość, że dla części zawodników jego opinia może znaczyć znacznie więcej, niż sam przypuszcza.
I tutaj pojawia się jeszcze jeden ważny element. Młody człowiek z czasem powinien coraz lepiej poznawać siebie i budować bardziej samodzielną ocenę własnych możliwości. Celem nie jest przecież wychowanie zawodnika, który po każdej akcji spogląda na trenera, żeby sprawdzić, czy zrobił dobrze. Wsparcie trenera powinno stopniowo pomagać mu rozwijać własne kryteria oceny: rozumieć, co wykonał dobrze, czego zabrakło, co pozostawało pod jego kontrolą i nad czym chce dalej pracować. Wtedy zewnętrzna informacja zwrotna nie zastępuje własnej oceny zawodnika, lecz pomaga ją budować.
To, na czym zawodnik buduje swoją pewność siebie, szczególnie mocno widać po słabszym występie lub przegranym meczu. Jeśli opiera ją głównie na wyniku i opinii innych, może szybko zacząć wątpić w swoje umiejętności. Jeśli natomiast potrafi spojrzeć szerzej – zauważyć swoje przygotowanie, postęp, mocne strony, ale też to, nad czym powinien dalej pracować – jeden słabszy mecz nie przekreśla wszystkiego, co do tej pory potrafił. Trener może pomóc młodemu zawodnikowi nauczyć się właśnie takiego patrzenia na siebie i swoją grę.
Czasami trener może mieć poczucie, że motywuje zawodnika, podczas gdy młody człowiek doświadcza przede wszystkim presji. Może uważać, że krótka uwaga po meczu nie miała większego znaczenia, podczas gdy zawodnik jeszcze kilka dni później zastanawia się nad tym, co usłyszał. Może też nie wiedzieć, że zauważenie niewielkiego postępu było dla konkretnego dziecka jedną z ważniejszych informacji tego tygodnia. Trener nie zawsze ma więc świadomość, jak duże znaczenie mogą mieć dla zawodnika jego słowa i reakcje.
Trener widzi tylko fragment życia swojego zawodnika. Nie zawsze wie, co wydarzyło się wcześniej w domu, szkole czy w relacjach z rówieśnikami. Zawodnik przychodzi jednak na trening również z tymi doświadczeniami. To może wpływać na jego zachowanie, emocje, pewność siebie i sposób, w jaki odbiera uwagi trenera.
Sam sport także nie dla każdego młodego człowieka znaczy tyle samo. Dla jednego będzie jedną z wielu aktywności, dla innego bardzo ważną częścią życia. Podobnie jest z trenerem. Dla jednego zawodnika będzie przede wszystkim osobą prowadzącą trening, dla innego może stać się ważnym dorosłym i autorytetem, którego zdanie ma duże znaczenie. Relacja trener-zawodnik jest ważną częścią doświadczenia i może mieć znaczenie dla funkcjonowania zawodnika w sporcie (Jowett, 2025). Sam trener nie zawsze będzie wiedział, jak ważną osobą stał się dla konkretnego młodego człowieka.
Dlatego świadomość własnego wpływu nie powinna oznaczać dla trenerów kolejnego ciężaru ani przekonania, że muszą zawsze reagować idealnie. Bardziej chodzi o zrozumienie, że rozwijając zawodnika, pracują jednocześnie z młodym człowiekiem, który dopiero uczy się interpretować własne sukcesy, błędy, możliwości i ograniczenia. Nie chodzi więc o znalezienie idealnego zdania na każdą sytuację, ale sposób, w jaki trener regularnie reaguje na zawodnika: czy potrafi wymagać bez odbierania mu prawa do błędu, czy daje konkretną informację zamiast etykiety, czy zauważa rozwój, czy pozwala zadawać pytania i czy jego zachowanie pokazuje, że słabszy mecz nie zmienia całej oceny młodego człowieka.
Na tym właśnie polega metafora trenera jako lustra. Trener nie tworzy całego obrazu zawodnika i nie decyduje o tym, jak młody człowiek będzie myślał o sobie. Jest jednak jedną z osób, w których reakcjach zawodnik może przez lata przeglądać się bardzo często. Jeżeli widzi w nich przede wszystkim wynik, błędy i oczekiwania, może zacząć patrzeć na siebie przez podobny pryzmat. Jeżeli obok wymagań otrzymuje również informacje o postępie, konkretnych kompetencjach, wysiłku i możliwościach dalszego rozwoju, dostaje więcej punktów odniesienia do budowania własnego obrazu siebie.
Trener może nauczyć młodego zawodnika techniki, taktyki i wielu zachowań potrzebnych w jego dyscyplinie. Jednocześnie poprzez codzienną pracę może uczestniczyć w czymś znacznie szerszym: w uczeniu tego, czym jest błąd, jak można reagować na przegraną, czy można poprosić o pomoc, co zrobić, kiedy przestaje wychodzić i czy pewność siebie musi znikać razem ze słabszym występem.
Dlatego być może jednym z pytań, które od czasu do czasu warto sobie zadać jako trener, nie jest tylko: czego dzisiaj nauczyłem swoich zawodników?
Ale również: czego moi zawodnicy uczą się o sobie, będąc ze mną?

